Zadzwoń: 720 830 390 Napisz: recepcja@crholistic.pl
Język / Language
Szeroki zakres usług

Blog

Czy artroskopie łąkotek i zwyrodnień są potrzebne? – Boli cię kolano? Koniecznie przeczytaj ten artykuł!

”Wie Pan co? Mam uszkodzoną łąkotkę i chondromalacje, przez co boli mnie kolano. Chcą mnie operować, bo podobno innego wyjścia nie ma, ale chcę najpierw spróbować terapii.” To najczęściej słyszy fizjoterapeuta w swoim gabinecie. W wcześniejszym artykule pokazaliśmy, iż zwyrodnienia niekoniecznie mają przełożenie na objawy. Więc jak to jest naprawdę z koniecznością tych operacji?

Tendencje widziano już długo, lecz najwcześniejszy eksperyment z ortopedyczną operacją placebo jaki znaleźliśmy odbył się w 1996 r.

Choć badanie jest bardzo małe, to wskazywało już wtedy, że coś jest na rzeczy.  „Po udzieleniu pełnej świadomej zgody, w tym pełnej wiedzy na temat możliwości i charakteru operacji placebo, pięciu pacjentów przydzielono losowo do grupy otrzymującej artroskopię placebo, trzech pacjentów przydzielono losowo do grupy płukania artroskopowego, a dwóch pacjentów przydzielono losowo do standardowej grupy oczyszczenia artroskopowego. Lekarze przeprowadzający ocenę pooperacyjną i pacjenci pozostawali ślepi co do leczenia. Pacjenci, którzy otrzymali operację placebo, zgłosili zmniejszoną częstotliwość, intensywność i czas trwania bólu kolana. Uznali również, że procedura była opłacalna i poleciłaby ją rodzinie i przyjaciołom.”

Następnie, w 2002.r powtórzono badanie na dużej grupie. Uwiarygadniając fenomen placebo istniejący w zabiegach chirurgicznych. Jednocześnie pokazując, iż bóle kolana to nie koniecznie jego zwyrodnienia, a przyczyna może leżeć gdzie indziej.

„W sumie 180 pacjentów z chorobą zwyrodnieniową stawu kolanowego zostało losowo przydzielonych do leczenia artroskopowego czyszczenia stawu, płukania lub operacji placebo. Pacjenci w grupie placebo otrzymywali nacięcia skórne i poddawani byli symulowanym zabiegom bez wprowadzania artroskopu. Pacjenci i osoby oceniające wynik były ślepe na przypisanie do grupy terapeutycznej. Wyniki oceniano w wielu punktach w ciągu 24 miesięcy za pomocą pięciu samo opisujących wyników – trzech na skalach bólu i dwóch na skalach funkcji – oraz jednego obiektywnego testu schodzenia i wchodzenia po schodach. Badanie ukończyło 165 pacjentów. Wyniki zabiegów chirurgicznych nie były lepsze niż po procedurze placebo!!!

Długie i dokładne badanie jasno pokazujące, iż operacje związane z uszkodzonymi w procesie zwyrodnieniowym łąkotkami mogą być niepotrzebne ukazało się w 2017r.

Przeprowadziliśmy wieloośrodkowe, randomizowane, zaślepione uczestnikiem i zaślepione oceniającym wyniki, kontrolowane badanie skuteczności placebo z udziałem uczestników w wieku 35–65 lat z objawami w obrębie kolana w ciągu 3 miesięcy, zgodnych ze zwyrodnieniowym pęknięciem łąkotki przyśrodkowej i nie reagujących na konwencjonalne leczenie zachowawcze i brak klinicznego lub radiograficznego zapalenia kości i stawów kolana.

Badanie odbyło się w pięciu ośrodkach ortopedycznych w Finlandii w okresie od grudnia 2007 r. do marca 2014 r. Wszyscy pacjenci(146 osób) mieli podejrzenie pęknięcia łąkotki na podstawie objawów i testów klinicznych, pęknięcia które zostały później zweryfikowane zarówno na podstawie MRI, jak i artroskopii kolana. Pacjenci z widocznym początkiem objawów spowodowanym urazem lub z niedawną historią zablokowanego kolana zostali wykluczeni z badania. Wchodząc do badania, uczestnicy zostali poinformowani, że będą mogli rozważyć ponowną operację 6 miesięcy lub później po zabiegu, jeśli nie uzyskają odpowiedniego złagodzenia objawów.

Uczestnicy, wszyscy opiekunowie i osoby oceniające wyniki były nieświadome o przydzielonym leczeniu. Oceny dokonano po 2, 6, 12 i 24 miesiącach. Podczas 24-miesięcznej obserwacji wszyscy uczestnicy zostali również przebadani klinicznie przez niezależnego chirurga ortopedę, który nie był świadomy przydziału leczenia. Standaryzowane badanie kliniczne obejmowało kliniczne testy łąkotki: test McMurraya, ból wywołany palpacją linii stawowej i ból wywołany wymuszonym zgięciem. Rejestrowano także zakres ruchu kolana, trzeszczkę stawu kolanowego, powiększenie kości, wysięk, lokalizację bólu w badaniu palpacyjnym i stabilność kolana. W trakcie zabiegu uszkodzone i luźne części łąkotki usuwano, aż do osiągnięcia stałej tkanki łąkotki przy zachowaniu jak największej jej ilości. Do operacji placebo symulowano przebieg, aby naśladować odczucia i dźwięki prawdziwej operacji. Uczestnicy byli również przetrzymywani w sali operacyjnej przez czas niezbędny do wykonania rzeczywistej operacji.

Zarówno w przypadku operacji, jak i grup otrzymujących placebo, opieka pooperacyjna była świadczona zgodnie ze znormalizowanym protokołem określającym, że wszyscy uczestnicy otrzymują te same pomoce.

Obie grupy wykazały wyraźną poprawę we wszystkich pierwotnych wynikach. Większość uczestników w obu grupach była zadowolona i zgłosiła poprawę bez statystycznie istotnej różnicy między dwiema grupami leczenia. Nie zaobserwowano różnicy między grupami w szybkości powrotu do normalnego poziomu aktywności lub częstości objawów mechanicznych. Nie stwierdzono również statystycznie istotnej różnicy między dwiema grupami w testach łąkotki podczas badania klinicznego.

Mężczyźni i kobiety w średnim wieku z bólem kolana przypisywanym zwyrodnieniowej chorobie kolana tj. uszkodzenie łąkotki z towarzyszącym różnym stopniem choroby zwyrodnieniowej stawu kolanowego, stanowią największą grupę pacjentów skierowanych do chirurgów ortopedów. Ból kolana odczuwany przez pacjenta przypisuje się zwyrodnieniowemu uszkodzeniu łąkotki lub uszkodzeniu chrząstki. Objawy związane ze zwyrodnieniowym uszkodzeniem łąkotki są zwykle przewlekłe i mają charakter zmienny. Jednak, nieco paradoksalnie, ostatnie populacyjne badanie  wykazało, że zwyrodnieniowe rozerwania łąkotki są bardzo rozpowszechnione u dorosłych w średnim wieku i starszych oraz wydają się być bezobjawowe u większości osób. W samych Stanach Zjednoczonych wykonuje się rocznie milion artroskopii stawu kolanowego. W Polsce w latach 2017-2018 wykonano ok 73.000 zabiegów artroskopii, koszt na kolano oscyluje około 7.000 zł.

W leczeniu choroby zwyrodnieniowej kolana, artroskopowa operacja stawu jest zdecydowanie najczęstszą procedurą ortopedyczną.

Wielu pacjentów zgłasza poprawę (zmniejszenie bólu kolana, lepszą funkcję i poprawę jakości życia) po tego rodzaju operacjach. Jednak podobne wyniki uzyskano również w leczeniu zachowawczym w randomizowanych badaniach placebo. Biorąc pod uwagę, iż brak zabiegu eliminuje wszelkie powikłania, faworyzuje to zabiegi placebo.

Do tej pory istnieje poważny brak wysokiej jakości dowodów (z randomizowanych badań kontrolnych, RCT) na temat skuteczności operacji artroskopowych kolan!

W ortopedii rzeczywistość jest taka, że ​​wiele metod leczenia jest „znanych”, „akceptowanych” lub „standardowych”, ale jeszcze o nie „udowodnionej” skuteczności w prawdziwym znaczeniu tego słowa.

Zapominamy, że stawy są kontrolowane przez powięzie i ich mięśnie. Człowiek posiada ponad 400 mięśni. Dokładając do tego układ krwionośny i limfatyczny tworzy nam się już układanka o długości setek tysięcy kilometrów!!! W układance tej trzeba jeszcze umieścić powięzie trzewne, gdyż nasze organy wewnętrzne tym samym systemem skomunikowane są ze wszystkimi stawami i mięśniami naszego ciała. Wszystkie te struktury współpracują ze sobą w ciele. Ich skuteczna współpraca zależy od dobrego stanu ich powięzi. Więc jeśli gdzieś w całej tej plątaninie, powięź straci na jakości(„zesztywnieje”) zaczyna mieć problem mięsień lub/i naczynie, a w konsekwencji całe układy. Także osłabiony mięsień źle obciąża staw. Zesztywniała powięź uciska, a niedokrwiona tkanka, tak jak jej poprzednicy ,w obliczu tych nieprawidłowości będą dawać ból.

Nasi pacjenci wiedzą, że przyczyna bólu stawowego bardzo często leży poza stawem.

Także nasi drodzy czytelnicy. Podstawa, to skuteczna holistyczna fizjoterapia!

https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC3612785/#R93

https://www.nejm.org/doi/full/10.1056/NEJMoa1305189

https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/8638750

https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/12110735

https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC5867417/

https://www.crazynauka.pl/jaka-dlugosc-maja-naczynia-krwionosne/

Powyższy artykuł nie ma na celu odciągania pacjentów od potrzebnych im operacji.

Klasterowe bóle głowy, migreny. Czasem trwające dekadami nie są wyrokiem! Model holistyczny często znajduje na nie rozwiązanie.

Klasterowe bóle głowy to te praktycznie najgorsze do zniesienia. Migreny czy ogólne sporadyczne lecz regularne bóle głowy. Wszystkie z nich można bardzo skutecznie leczyć modelem holistycznym.

Z karty pacjenta:

Przewlekłe bóle głowy od około 10 lat z bólami typu klasterowego. Bóle z aurami, nudnościami,  reakcjami wazo/sudomotorycznymi. Nie reaguje na leczenie lekami przeciwbólowymi.

Ból praktycznie na co dzień utrzymuje się na stałym małym/średnim poziomie z regularnymi ostrymi uniemożliwiającymi normalne funkcjonowanie. Moment nadejścia ostrego ataku jest wyraźnie wyczuwalny przez pacjenta.

Intensywniejszy po prawej, bóle pojawiają się przy znacznych różnicach w bodźcach zewnętrznych jak i emocjonalnych. Źle toleruje zmiany temperatury szczególnie duże ciepło, łatwo reaguje ciepłem na emocje(czerwieni się ciało).

W naszej diagnostyce wyszło parę elementów składających się na ten objaw. Z czego jeden był źródłowy.

Był w to uwikłany TOS(thoracic outlet syndrome)zespół górnego otworu klatki piersiowej co ograniczało pracę tętnicy kręgowej oraz szyjnej, jednocześnie zwiększając napięcie mięśni pochyłych. Następnie zwiększona gęstość obszaru mięśni podpotylicznych wpływa na zwiększenie napięcia tkanek tej okolicy oraz przepustowość tętnicy kręgowej co samo z siebie jest bardzo częstym sprawcą bólów głowy.

Bardzo duże napięcie mięśnia żwacza spowodowane jego znacznym zwłóknieniem( poddany zabiegowi igłoterapii suchej na filmiku), zwłóknienie było na tyle „silne” iż dopiero po 20 minutach obkuwania udało się przejść przez tą strukturę. Struktura ta okazał się być główną przyczyną problemu.

Następnie biorąc pod uwagę nauki TCM – tradycyjnej medycyny chińskiej użyliśmy masażu bańką chińską żeby wyciągnąć nadmiar ognia ciała, zaczerwienienie(reakcje wazo/sudomotoryczne).

Na dany moment element bólu co dziennego praktycznie nie występuje tak jak i ostre napady. Praktycznie gdyż jeżeli się pojawiają nie powodują stanu uniemożliwiającego normalne funkcjonowanie i co ważne stały się podatne na leczenie farmakologiczne. Jednocześnie reakcja na ciepło zanikła.

Fizjoterapia w twojej firmie!

TERAPIA W MIEJSCU PRACY – WARSZTAT CIAŁ
Holistic Physio Centrum Rehabilitacji Holistycznej oferuje indywidualną fizjoterapię w miejscu pracy dla przedsiębiorstw, którym zdrowie oraz komfort pracy pracownika nie jest obojętny. Poniższe rozwiązania zadowolą każdego oraz wpłyną na efektywność pracy, poprawią relację między współpracownikami a przedsiębiorcą.

W naszym podejściu najważniejsza jest jakość zabiegu, skuteczność i efekty a z nimi zadowolenie Pacjenta.
Na obecnym rynku medycznym, jako nieliczni rozwiązujemy problemy w sposób holistyczny. Oznacza to, że słuchamy, myślimy, analizujemy i szukamy przyczyny powstania problemu. Poprzez terapię wprowadzamy procesy samoleczenia i wycofujemy procesy degeneracyjne organizmu. Do każdego przypadku podchodzimy indywidualnie, stosując odpowiednie techniki szeroko pojętej fizjoterapii, w tym masażu tkanek głębokich, mobilizacji powięzi, chiropraktyki,terapii wisceralnej, terapii manualnych, medycyny manualnej, igłoterapii suchej, akupunktury, pinopresury, hirudoterapii oraz tradycyjnej medycyny chińskiej.

Staramy się, aby każdy z naszych pacjentów nie tylko odzyskał zdrowie, ale również został wyedukowany w dziedzinie autoterapii domowej, biurowej, wpływów złych nawyków żywieniowych, niedoborowych oraz poprawie jakości życia, również w sferze emocjonalnej.

Zapewniamy, że proponowana przez Holistic Physio Centrum Rehabilitacji Holistycznej terapia daje zdecydowanie lepsze efekty niż tradycyjne formy fizjoterapii, oparte o pracę w miejscu objawów, aparaturę, utarte algorytmy i postępowania.
Korzyści płynące z terapii w miejscu pracy:

  • zminimalizowanie opuszczonych dni w pracy
  • zwiększenie integracji z miejscem pracy
  • zwiększenie efektywności pracy
  • zmniejszenie zmęczenia pracownika
  • obniżenie stresu wywołanego bólem
  • poprawa kondycji psychicznej

Jeżeli Państwa pracownicy spędzają większość czasu w pozycji siedzącej z pewnością docenią możliwość skorzystania z powyższej oferty.

Zapraszamy do kontaktu telefonicznego: 533 961 330 lub 668 446 243 w celu ustalenia terminu spotkania, podczas którego zaprezentujemy Państwu szczegóły oferty. Zaufały nam tysiące osób! Zaufaj i Ty!

Ostroga nie boli – Więc czemu nadal leczy się ostrogę gdy boli stopa?

„Ani kształt, ani rozmiar ostrogi nie korelowały istotnie z objawami”

W naszych postach pokazywaliśmy iż wbrew powszechnie istniejącego przekonania w świecie medycyny, badania wskazują że to nie zmiany zwyrodnieniowe są głównym powodem dolegliwości bólowych.

Dyskopatia, chondromalacja rzepki, zwyrodnienia ogólnie, uszkodzone łąkotki nie licząc bezpośrednich urazów są efektami dysbalansu w układzie mięśniowo-powięziowo-trzewnym.
To tylko kolejne objawy zaburzonego systemu a nie główna przyczyna dolegliwości.
Zainspirowani kolejnymi wiadomościami naszych pacjentów przyniesionymi ze świata, chcieliśmy dodać iż tyczy się to także tzw. Ostrogi Piętowej!

Można ją mieć dekadami i nawet o niej nie wiedzieć. Można jej nie mieć i mieć bardzo duży ból stopy!

Więc czemu gdy boli stopa/pięta oskarża się w zasadzie zawsze ostrogę?

Odpowiedź niestety jest prosta, brak holistycznego spojrzenia na dolegliwości człowieka.

Ból pięty może być oczywiście wygenerowany przez problemy lokalne. Tkanki miękkie okalające kość piętową, przez lata czy dekady nie równomiernie obciążane po prostu stwardnieją. Chociaż jeżeli były nie równomiernie obciążane, musimy się zastanowić co zawiodło w ludzkim ciele iż doprowadziło do tego stanu.

Żeby odpowiedzieć sobie co było przyczyną i jak z nią pracować, musimy przeanalizować przeszłość człowieka, porządnie zbadać wszystkie tkanki i mięśnie, wyciągnąć wnioski i zacząć leczyć. Po prostu poświęcić mu czas!

Jeżeli borykasz się z tym problemem. Zapraszamy, wspólnie znajdziemy rozwiązanie!

https://journals.sagepub.com/d…/abs/10.1177/1071100716649925

Terapia manualna w chorobach kobiecych

We wcześniejszym artykule przedstawiliśmy przypadek pacjentki z problemami jamy brzusznej, dusznościami, bólami kręgosłupa i przedwczesnym wygaszaniem jajników. Już wtedy efekty były obiecujące a obecnie mamy jeszcze większy progres.

Uzyskaliśmy przywrócenie funkcji jajników i ich regenerację przez połączenie terapii wisceralnej i hirudoterapii, dzięki czemu ustąpiła wczesna menopauza, hormony zaczęły się wyrównywać, pojawił się okres a jajnik, który był znacznie mniejszy zregenerował się. Objawy z układu pokarmowego ustąpiły wraz z bólami kręgosłupa. Dzięki wyrównaniu ciśnień jamy brzusznej, przepona odzyskała funkcje powodując, że duszności minęły.

Wszystko to bez ani jednej tabletki! Za to wieloma dłońmi.

Co się tak naprawdę stało?

Z punktu widzenia biomechaniki tkanki miękkie tracą na jakości. Dzieje się tak, ponieważ w ludzkim organizmie z biegiem czasu oraz w połączeniu z czynnikami tj. brak ruchu, stres, zła dieta, odwodnienie, ich elastyczność się zmniejsza. Jest to proces odwracalny pod warunkiem, że specjalista wie czego i gdzie szukać oraz jak podejść do danej struktury.

Zmniejszenie elastyczności wiąże się ze zmniejszeniem drenażu danego obszaru z płynów nawilżających, umożliwiających wzajemne przesuwanie się tkanek jak i odprowadzenie metabolitów tkankowych. Doprowadza to do sytuacji, w której napięta tkanka wpada w błędne koło. Tkanka ta w wyniku braku elastyczności ogranicza dany obszar, który z kolei zaczyna tworzyć zastój płynów. Sytuacja ta jeszcze bardziej zwiększa napięcie w danej okolicy z tego względu, że w naszych ciałach wszystko jest połączone.

Jedno miejsce może dać wiele różniących się od siebie objawów.

Jednym z takich obszarów jest obszar miednicy, a dokładnie jej wnętrze. W tym przypadku zastoje zaotrzewnowe w przestrzeni pęcherza i mięśnia lędźwiowego, spowodowały ucisk na żyły jajnikowe i tętnice zasilające jajnik.

Oba jajniki wyhamowały swoje funkcje hormonalne. Jednocześnie zwiększone ciśnienie powoduje większe parcie na ograniczony przepływ żylny w kręgosłupie wraz z ograniczoną pracą krezki, które przenosząc napięcia wytworzyły bóle kręgosłupa. Jednocześnie nie pozwalając opuścić się przeponie.

Proszę zauważyć, jak jeden niedrożny obszar spowodował mnogość objawów. Mnogość, która w tradycyjnym modelu leczenia, prowadziła do konsultacji z dużą ilością różnych specjalistów.

W naszych organizmach są obszary, które ze względu na swoją budowę ulegają nawracającym blokadom. Oznacza to, że pomimo wielu naszych starań blokada i tak w pewnym momencie powstanie jako naturalny element bycia organizmem żywym. Dlatego też tak bardzo ważne są regularne kontrole u doświadczonego fizjoterapeuty, posiadającego odpowiednie umiejętności. Blokady te można zweryfikować tylko i wyłącznie badaniem manualnym, gdyż obecna diagnostyka jest nakierowana na stan narządu a nie stan tkanek, które ten narząd mogą ograniczać.

Przed terapiami

Po terapiach

Mam dyskopatie więc mnie boli. To stary mit, który nadal krzywdzi ludzi. Dyskopatia często nie jest przyczyną bólu. Znaczna część wchłania się sama i nie wymaga interwencji!

W świadomości ludzkiej niestety nadal istnieje błędne przeświadczenie, a nawet pewność, że posiadając dyskopatię ma się dolegliwości bólowe. Trzeba z tym żyć, cudów nie ma. Sama nie zniknie. Ma się ją do końca życia. Proszę nic nie robić, nie chodzić, nie podnosić się. Nadal zdarza się, że po diagnostyce i wizycie pacjenta u specjalisty jedynym sugerowanym rozwiązaniem jest operacja. Pomimo tego, że stan kliniczny pacjenta jest dobry. Sytuacja nieprędko się zmieni, ponieważ Internet pełen jest stron o zdrowiu ze starymi, niezweryfikowanymi przeświadczeniami, a nie faktami. Z kolei część specjalistów nadal żyje ze świadomością w poprzedniej epoce. Na szczęście śpieszymy Wam z pomocą !!!

Poniżej prezentujemy zestaw badań pokazujących, iż zwyrodnienia czy dyskopatia są naturalnym procesem. Nie są główną przyczyną dolegliwości bólowych. Dyskopatia leczy się sama, więc cuda się zdarzają. Nie trzeba długo leżeć przy ostrych bólach, wręcz nie powinno się. Co ciekawsze w badaniach na szczurach okazało się, że to nie ucisk generuje doznania bólowe. Ból tworzony jest przede wszystkim przez drażnienie chemiczne, czyli obecny jest w momencie trwającego stanu zapalnego lub przy świeżym nie starym sekwestrze(aktywna kwasowość środowiska jądra miażdżystego). Tłumaczyło by to braki objawów przy stanie ekstruzji, sekwestracji czy ucisku na korzeń lub brak skuteczności leczenia przeciwzapalnego czy blokad. Natomiast stan zapalny obecny przy dyskopatii jest dobry. Jest czynnikiem regenerującym, zapewniającym samoleczenie więc jego zmniejszanie powinno być prowadzone z szczególną uwagą.

https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/16567796

Badanie to sugeruje, że mechaniczna stymulacja krążków lędźwiowych nie zawsze powoduje ból. Z kolei dysk staje się wrażliwy na bodźce mechaniczne przez zmiany zapalne. W wyniku czego informacja nocyceptywna(bólowa) jest przekazywana jako dyskogenny ból do rdzenia kręgowego przez lędźwiowy układ sympatyczny. To może częściowo tłumaczyć zmienność ludzkich objawów zwyrodniałych dysków.

www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/25009200

Celem badania jest sprawdzenie prawdopodobieństwa spontanicznej regresji(samoleczenia) dysku przepuklinowego odcinka lędźwiowego: przegląd systematyczny. Stwierdzono, że spontaniczna regresja wynosi 96% w przypadku sekwestracji dysku, 70% w przypadku ekstruzji, 41% w protruzji i 13% w przypadku wybrzuszenia dysku. Wskaźnik całkowitej regresji przepukliny krążków wynosił 43% dla dysków sekwestrowanych i 15% dla przepuklin.

https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/30400975   

Kolejne badanie sprawdza odpowiedź zapalną w regresji przepukliny dysku lędźwiowego. Przepuklina dysku lędźwiowego (LDH) jest silnie związana z zapaleniem w kontekście bólu dolnej części pleców. Obecnie stan zapalny jest związany z niekorzystnymi objawami związanymi ze stymulacją włókien nerwowych, które mogą prowadzić do bólu. Jednak zapalenie wskazano również jako główny czynnik odpowiedzialny za regresję LDH. Ta pozorna kontrowersja stawia stan zapalny jako dobry wskaźnik prognostyczny spontanicznej regresji LDH. Niniejszy przegląd dotyczy mechanizmów molekularnych i komórkowych związanych z regresją LDH. W tym obserwowano przebudowę macierzy i neowaskularyzacji w zakresie decyzji klinicznej dotyczącej interwencji zachowawczej i chirurgicznej. W oparciu o dowody, szczególny nacisk położono na odpowiedź zapalną w kontekście LDH, a szczególnie w roli monocytów / makrofagów. Zjawisko spontanicznej regresji LDH, szeroko opisywane w literaturze, jest zatem analizowane tutaj pod kątem modulacyjnej roli zapalenia. 

https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/21127918

Badanie zwyrodnienia dysku kręgosłupa szyjnego na MRI u pacjentów z przepukliną dysku lędźwiowego: badanie porównawcze z ochotnikami bezobjawowymi.

Uznano, że istnieje związek między postępem zwyrodnienia dysku szyjnego a zwyrodnieniem dysku lędźwiowego. Do tej pory jednak to stowarzyszenie nie zostało jeszcze odpowiednio zbadane. Związane z wiekiem zmiany w krążkach międzykręgowych oceniano za pomocą rezonansu magnetycznego (MRI) u pacjentów z przepukliną dysku lędźwiowego i porównywano z wynikami MRI zdrowych ochotników bez bólu. Celem tego badania było wyjaśnienie, czy częstość występowania bezobjawowego zwyrodnienia dysku szyjnego jest wyższa u pacjentów z przepukliną dysku lędźwiowego niż u zdrowych ochotników. Badanie przeprowadzono na 51 pacjentach, u których zdiagnozowano przepuklinę dysku lędźwiowego i wykonano MRI kręgosłupa szyjnego. Pacjenci składali się z 34 mężczyzn i 17 kobiet w wieku od 21 do 83 lat (średnia 46,9 ± 14,5 roku) w czasie badania. Grupę kontrolną stanowiło 113 zdrowych ochotników (70 mężczyzn i 43 kobiety) w wieku 24-77 lat (średnia 48,9 ± 14,7 lat) bez bólu szyi lub bólu krzyża. Odsetek osób ze zmianami zwyrodnieniowymi w dyskach szyjnych wynosił 98,0% w grupie z przepukliną dysku lędźwiowego i 88,5% w grupie kontrolnej (p = 0,034). Obecność przepukliny dysku lędźwiowego wiązała się istotnie ze zmniejszeniem intensywności sygnału krążka międzykręgowego i tylnego występu dysku w odcinku szyjnym kręgosłupa. Żadne z badań MRI nie było istotnie związane z płcią, paleniem, aktywnością sportową ani BMI.

W porównaniu ze zdrowymi ochotnikami, pacjenci z przepukliną krążka lędźwiowego wykazywali większą częstość występowania zmniejszenia intensywności sygnału krążka międzykręgowego i tylnego wypukłości krążka na MRI kręgosłupa szyjnego.

Wynik tego badania sugeruje, że degeneracja dysku wydaje się być zjawiskiem systemowym.

https://www.ncbi.nlm.nih.gov/m/pubmed/2945109/?fbclid=IwAR3HKMT1pm93QHMqkKpuoKW6vLWIaL5GXmd9eNpCQnK98MM1Rv_ExNiOM4w

W randomizowanym badaniu porównaliśmy konsekwencje zalecenia dwóch dni odpoczynku w łóżku (Grupa I) z konsekwencjami zalecania siedmiu dni (Grupa II). Badaniami objęto 203 pacjentów z bólem dolnej części pleców: 78 procent miało ostry ból (mniejszy lub równy 30 dni) i żaden nie wykazywał wyraźnych deficytów neurologicznych. Dane kontrolne uzyskano po trzech tygodniach (93 procent) i trzech miesiącach (88 procent) pacjenci losowo przydzieleni do grupy I przeoczyli 45 procent mniej dni pracy niż ci przydzieleni do grupy II (3,1 vs. 5,6 dni, p = 0,01),nie zaobserwowano różnic w funkcjach fizjologicznych. W przypadku wielu pacjentów bez deficytów neuromotorycznych klinicyści mogą zalecić raczej dwa dni odpoczynku w łóżku niż dłuższe okresy, bez zauważalnej różnicy w wyniku klinicznym.





 

https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/25430861

Systematyczny przegląd literatury obrazującej cechy zwyrodnienia kręgosłupa w populacjach bezobjawowych.

Zmiany zwyrodnieniowe występują powszechnie w obrazowaniu kręgosłupa, ale często występują u osób bez bólu, a także u osób z bólem pleców. Staraliśmy się oszacować częstość występowania zwyrodnieniowych chorób kręgosłupa w zależności od wieku, przeprowadzając systematyczny przegląd badający występowanie zwyrodnienia kręgosłupa w obrazowaniu u osób bez objawów.

MATERIAŁY I METODY:

Dokonaliśmy systematycznego przeglądu artykułów opisujących rozpowszechnienie wyników obrazowania (CT lub MR) u osób bezobjawowych z opublikowanej literatury angielskiej do kwietnia 2014 r. Dwóch recenzentów oceniło każdy rękopis. Wybraliśmy grupy wiekowe według dekad (20, 30, 40, 50, 60, 70, 80 lat), określając specyficzne dla wieku szacunki rozpowszechnienia. Dla każdego znalezionego obrazu dopasowujemy uogólniony liniowy model mieszanych efektów dla specyficznego dla wieku skupienia oszacowania częstości w badaniu, dostosowując do punktu środkowego raportowanego przedziału wiekowego.

WYNIKI:

Trzydzieści trzy artykuły opisujące wyniki badań obrazowych u 3110 osób bezobjawowych spełniły nasze kryteria włączenia do badania. Częstość występowania zwyrodnienia dysku u osób bezobjawowych wzrosła z 37% osób w wieku 20 lat do 96% osób w wieku 80 lat. Częstość występowania wybrzuszenia dysku wzrosła z 30% u osób 20 letnich do 84% osób w wieku 80 lat. Częstość występowania wysunięcia dysku wzrosła z 29% osób w wieku 20 lat do 43% osób w wieku 80 lat. Częstość występowania pęknięć pierścieniowych wzrosła z 19% osób 20 letnich do 29% osób w wieku 80 lat.

WNIOSKI:

Wyniki obrazowania zwyrodnienia kręgosłupa są obecne w wysokim odsetku osób bezobjawowych, zwiększając się z wiekiem. Wiele cech degeneracyjnych opartych na obrazowaniu jest prawdopodobnie częścią normalnego starzenia się i nie jest związane z bólem. Te wyniki obrazowania należy interpretować w kontekście stanu klinicznego pacjenta.

Tabelka przedstawia ilość pacjentów bez objawowych ze zmianami w kręgosłupie.

Wiek 20 30 40 50 60 70 80
Degeneracja dysku 37% 52% 68% 80% 88% 93% 96%
Obniżenie sygnału 17% 33% 54% 73% 86% 94% 97%
Zwężenie dysku 24% 34% 45% 56% 67% 76% 84%
Przepuklina dysku   30% 40% 50% 60% 69% 77% 84%
Protruzja 29% 31% 33% 36% 38% 40% 43%

Czy suplementy na zwyrodnienie kolana działają?

Pacjenci, których dotykają problemy bólowe kolan oraz z chorobami zmian zwyrodnieniowych często pytają się nas czy brać zalecone suplementy? Badania sprawdzające korelacje stwierdzają, iż zwyrodnienia niekoniecznie oznaczają ból. Ten sam rodzaj uszkodzenia stawu u części populacji może nigdy nie dać bólu. Z kolei mniejsze uszkodzenie może dać ból dosyć intensywny i przewlekły.

Z naszego doświadczenia wynika, że ból w stawie jest spowodowany głównie w wyniku stanu tkanek miękkich lokalnie jak i dystalnie oraz ogólnie fizjologicznej sytuacji (dieta, inne leki, brak ruchu) więc jest wyleczalny metodami naturalnymi.

Do rzeczy. Wzięliśmy pod lupę badania sprawdzające wpływ popularnych suplementów mających leczyć stawy. Główne gwiazdy to glukozamina i chondroityna. (Natomiast o działaniu leczniczym kolagenu na stan stawów nie ma żadnych wiarygodnych badań!!!) Otóż okazuje się, że ich moc sprawcza przedstawiana w reklamach, jak i przez ją przepisujących, jest lekko mówiąc przesadzona, a dokładnie nie prawdziwa. Średnio, działanie owych suplementów zaczyna mieć statystyczne działanie po 6 miesiącach.

Czyli do 6 miesiąca stosowania efekty zauważalne to placebo! Wpływ strukturalny stosowania tych substancji pojawia się dopiero po 2 latach i jest mało znaczący na umiarkowany. Efekt statystycznie znaczącego zmniejszenia utraty chrząstki pojawia się dopiero po 6 latach regularnego stosowania. Badania te nie posiadają informacji czy poprawy były skorelowane ze zmianą stylu życia pacjenta. Czy pacjent zaczął jeść mądrzej, zwiększył aktywność fizyczną, nawodnienie, zredukował stres, stosował skuteczną rehabilitację?

Kolejną kwestią jest brak jasnych procentowych statystyk. Więc jeżeli chcemy mieć statystycznie znaczące zmniejszenie utraty chrząstki to czemu nie? 6 lat i efekty sie pojawią. Nie wielkie ale zawsze.

Chodź statystycznie rzecz biorąc z naszej perspektywy to nie utrata chrząstki winna jest bólowi.

https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC6040583/

https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24866892

https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/26881338

https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/19544061

https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24395557

Terapia Wisceralna – Co to właściwie jest?

Terapia wisceralna jest esencją podejścia holistycznego. Terapia ta skupia się na interakcjach pomiędzy układem mięśniowym a narządami wewnętrznymi i kręgosłupem oraz na stymulacji nerwu błędnego w celu regulacji stanów napięcia emocjonalnego tj. niepokoju, apatii, lęku czy wycofania.

Oddziaływanie określonych stref w mięśniach bezpośrednio wpływa na położenie i napięcie narządów w ciele i odwrotnie. Organy wewnętrzne mają silny wpływ na stan zdrowia kręgosłupa, mięśni, powięzi, miednicy, żeber i obręczy barkowej.

Obecny styl życia czyli brak ruchu, odwodnienie, żywność przetworzona i pewne cechy anatomiczne naszego ciała, blizny po operacyjne powodują, iż sieć powięziowa w której zawieszone są nasze narządy ulega „stwardnieniu”. Oznacza to, że zostaje ograniczona ruchomość naszych narządów jak i mięśni. Narządy, które mają mniejszą ruchomość mają tendencje do zastojów limfatycznych. Te z kolei powodują, iż narząd zaczyna „chorować”. Jeżeli zachoruje narząd bądź jego obszar problem będzie też miał mięsień, który z nim współpracuje.

Sieć powięziowa jest siecią, która przeplata całe nasze ciało. Zaczynając od naszej podstawowej jednostki budulcowej czyli komórki aż do dużych skupisk, takich jak narząd bądź mięsień. Więc wszystko w naszym ciele od najmniejszej do największej jego części jest w stałej komunikacji. Bez względu na odległości je dzielące.

Zadaniem terapii wisceralnej jest przywrócenie komunikacji w tej sieci powiązań, przepchnięcie zastojów limfatycznych, uzyskanie pierwotnego kształtu i miękkości oraz ślizgu obszarów powięzi i narządów wewnętrznych. Ten efekt możemy uzyskać poprzez masaż powłok na brzuchu oraz wnikanie głęboko, czasem aż na poziom kręgosłupa, w przestrzenie między narządami. Lub uciskając narządy bezpośrednio.

Odblokowujemy obszary kluczowe dla prawidłowego funkcjonowania przepływu w tętnicach biodrowych, udowych, aorcie, żyłach i w naczyniach limfatycznych(zbiornik mleczu) oraz splocie lędźwiowym i krzyżowym.

Poprzez te czynności wprowadzamy harmonię w ciele. Wyrównujemy ciśnienie jamy brzusznej oraz przepływy.

Wpływa to na zmniejszenie ciśnienia w kręgosłupie(samoleczenie przepuklin). Przywraca prawidłową funkcję narządów wewnętrznych takich jak: serce, płuca, przepona, wątroba, trzustka, żołądek, śledziona, jelito cienkie i grube, nerki, pęcherz, jądra, jajniki, prostata, odbyt.

Dzięki uwolnieniu blokad z układu trzewnego zdejmujemy z nerwu błędnego zbędną stymulację. Przekłada się to na przywrócenie komunikacji trzewia-mózg i redukcji stanów napięcia, lęku oraz apatii.

W ten sposób leczymy dolegliwości tj.:

  • bóle kręgosłupa
  • zrosty po operacyjne
  • blizny po operacyjne
  • problemy oddechowe tj. wydolność oddechowa, bóle podczas oddechu, astma mechaniczno zależna
  • bóle i drętwienia nóg
  • rwa kulszowa
  • obrzęki nóg
  • bóle brzucha
  • zgagi
  • refluks
  • po zapalne bóle nerek
  • kolki nerkowe
  • kolki wątrobowe
  • przelewania
  • wzdęcia
  • częste bekania
  • bóle penisa, prostaty, jąder, jajnika
  • bóle pochwy
  • suchość pochwy
  • kłucia w okolicach pęcherza
  • częste zapalenia pęcherza
  • bolesne miesiączki
  • wczesny zanik miesiączkowania
  • wczesny zanik jajników
  • wczesna menopauza.

Terapia manualna w chorobach narządów wewnętrznych. 2

Obecnie nowoczesna terapia manualna jest wstanie wspomóc bądź wyleczyć wiele problemów wewnętrznych, które leczy się tylko za pomocą leków, hormonów lub operacji.

Wyciąg z karty pacjenta: ” Wiek – 30 lat. Obecnie ból w mostku i odcinku piersiowym. Połowa 2017 r. po kaszlnięciu pojawiła się blokada szyi. Problemy z jelitami, trawieniem, wcześniej objawy astmy, nadciśnienia. Zastój w jelicie cienkim, wczesna menopauza, endometrioza,uderzenia gorąca co 30 minut, znaczne zmniejszenie jajnika. Dotychczasowe leczenie nieskuteczne.

Z wywiadu wywnioskowano duże blokady wewnątrz brzucha, odwodnienie, brak oddechu brzusznego.
Dzięki zastosowaniu naszej autorskiej koncepcji terapii wisceralnej i hirudoterapii odblokowaliśmy ręcznie obszar miednicy oraz jajników i jelita grubego. Nauczyliśmy poprawnie oddychać oraz nawadniać się. Uzyskaliśmy zmniejszenie uderzeń gorąca do paru na dzień a obecnie ustąpiły całkiem. Zmniejszenie bólu pleców tak, że pacjentka może żyć w końcu w komforcie. Ustąpiły wszystkie problemy jelitowe.

Jesteśmy dopiero po piątej terapii. Zobaczymy co przyniosą kolejne. 
Pozdrawiamy! 

Gdy leczymy człowieka a nie objaw – Bóle pleców to nie tylko kręgosłup!

Historia przypadku była ciekawa i rozciąga się na lata wstecz. Pierwszym sygnałem kryzysu była obecność silnego objawu bólowego odcinka lędźwiowego z bólem typu rwa kulszowa. Oskarżony jak zawsze został kręgosłup i przepuklina. Więc postępowanie było też standardowe. Czyli leżeć, brać leki i czekać na cud. Na szczęście bądź nie, objawy minęły.

Leki zagłuszyły objaw, ale co z przyczyną?
Spokojnie, też jak zawsze czekała na kolejny pokaz siły.
Pokazała się w trakcie akcji ratunkowej podczas wypadku, gdyż pacjent jest strażakiem. Nastąpiła raptowna niestabilność kolana co zaowocowało podkręceniem stawu, w konsekwencji bólem kolana i uda uniemożliwiającym poruszanie. Ból ten utrzymywał się przewlekle i uniemożliwiał pracę od sierpnia aż do momentu naszego spotkania w listopadzie.

W tym okresie pacjent oczywiście był diagnozowany. Pierwszym pomysłem było wycięcie łąkotki pomimo, że była cała i wydolna. Kolejny pomysł opierał się na rekonstrukcji więzadła krzyżowego przedniego pomimo, iż było całe i wydolne. Trzecia koncepcja polegała na lekach przeciwbólowych.

Po wysłuchaniu całej historii, sprawdzona została siła mięśniowa, która wykazała duże osłabienie mięśni czworogłowych szczególnie lewego. Następnie przepalpowaliśmy cały mięsień czworogłowy w poszukiwaniu różnic gęstości tkanki, które powodują osłabienie.
O zgrozo! Znaleźliśmy przyczynę wieloletniego problemu w 10 minut. W zasadzie ciężko było nie znaleźć tak dużego obiektu.

Znowu zawiniła mityczna powięź. Dokładniej powięź głęboka głowy prostej mięśnia czworogłowego. W takim przypadku ze względu na to, iż obszar mięśnia zgęstniał jest całkowicie nie użytecznym zbiorem włókien, posiada bardzo wysokie ciśnienie. Obszar ten poprzez osłabienie mięśnia, mocno destabilizuje miednicę. Niestabilna miednica to niestabilny kręgosłup. Niestabilny kręgosłup to objaw bólu lędźwiowego i rwy kulszowej. Przestańmy w końcu czepiać się kręgosłupa, w ciele jest dużo więcej rzeczy niż kręgosłup!

Praca ręczna nad obszarem mięśnia z tak dużym ciśnieniem zakończa się niepowodzeniem. Wtedy często jedynym ratunkiem jest igłoterapia sucha, która przebijając strukturę o bardzo dużej gęstości powoduje rozprężenie włókien mięśniowych. Dzięki czemu uzyskujemy spadek ciśnienia. W tym przypadku obiekt był tak twardy iż igła 6/0.035cm ledwo sobie z nim radziła.

Więc po przebiciu struktury obiektu, musieliśmy włączyć pracę łańcuchów powięziowych w celu większego rozprężenia.

Spadek ciśnienia odblokował mięsień na tyle, że była możliwa praca własna pacjenta. Na dany moment po drugim zabiegu, odzyskaliśmy wszystkie ważne funkcje nogi. Pozbyliśmy się objawów bólowych oraz drętwienia. Równocześnie zlikwidowaliśmy problem bolesnych pleców.
Dzieją się ciekawe rzeczy, kiedy leczy się człowieka, a nie objaw.

Pozdrawiamy!