Zadzwoń: 720 830 390 Napisz: recepcja@crholistic.pl
Język / Language
Szeroki zakres usług

Blog

Gdy leczymy człowieka a nie objaw – Bóle pleców to nie tylko kręgosłup!

Historia przypadku była ciekawa i rozciąga się na lata wstecz. Pierwszym sygnałem kryzysu była obecność silnego objawu bólowego odcinka lędźwiowego z bólem typu rwa kulszowa. Oskarżony jak zawsze został kręgosłup i przepuklina. Więc postępowanie było też standardowe. Czyli leżeć, brać leki i czekać na cud. Na szczęście bądź nie, objawy minęły.

Leki zagłuszyły objaw, ale co z przyczyną?
Spokojnie, też jak zawsze czekała na kolejny pokaz siły.
Pokazała się w trakcie akcji ratunkowej podczas wypadku, gdyż pacjent jest strażakiem. Nastąpiła raptowna niestabilność kolana co zaowocowało podkręceniem stawu, w konsekwencji bólem kolana i uda uniemożliwiającym poruszanie. Ból ten utrzymywał się przewlekle i uniemożliwiał pracę od sierpnia aż do momentu naszego spotkania w listopadzie.

W tym okresie pacjent oczywiście był diagnozowany. Pierwszym pomysłem było wycięcie łąkotki pomimo, że była cała i wydolna. Kolejny pomysł opierał się na rekonstrukcji więzadła krzyżowego przedniego pomimo, iż było całe i wydolne. Trzecia koncepcja polegała na lekach przeciwbólowych.

Po wysłuchaniu całej historii, sprawdzona została siła mięśniowa, która wykazała duże osłabienie mięśni czworogłowych szczególnie lewego. Następnie przepalpowaliśmy cały mięsień czworogłowy w poszukiwaniu różnic gęstości tkanki, które powodują osłabienie.
O zgrozo! Znaleźliśmy przyczynę wieloletniego problemu w 10 minut. W zasadzie ciężko było nie znaleźć tak dużego obiektu.

Znowu zawiniła mityczna powięź. Dokładniej powięź głęboka głowy prostej mięśnia czworogłowego. W takim przypadku ze względu na to, iż obszar mięśnia zgęstniał jest całkowicie nie użytecznym zbiorem włókien, posiada bardzo wysokie ciśnienie. Obszar ten poprzez osłabienie mięśnia, mocno destabilizuje miednicę. Niestabilna miednica to niestabilny kręgosłup. Niestabilny kręgosłup to objaw bólu lędźwiowego i rwy kulszowej. Przestańmy w końcu czepiać się kręgosłupa, w ciele jest dużo więcej rzeczy niż kręgosłup!

Praca ręczna nad obszarem mięśnia z tak dużym ciśnieniem zakończa się niepowodzeniem. Wtedy często jedynym ratunkiem jest igłoterapia sucha, która przebijając strukturę o bardzo dużej gęstości powoduje rozprężenie włókien mięśniowych. Dzięki czemu uzyskujemy spadek ciśnienia. W tym przypadku obiekt był tak twardy iż igła 6/0.035cm ledwo sobie z nim radziła.

Więc po przebiciu struktury obiektu, musieliśmy włączyć pracę łańcuchów powięziowych w celu większego rozprężenia.

Spadek ciśnienia odblokował mięsień na tyle, że była możliwa praca własna pacjenta. Na dany moment po drugim zabiegu, odzyskaliśmy wszystkie ważne funkcje nogi. Pozbyliśmy się objawów bólowych oraz drętwienia. Równocześnie zlikwidowaliśmy problem bolesnych pleców.
Dzieją się ciekawe rzeczy, kiedy leczy się człowieka, a nie objaw.

Pozdrawiamy!

Wkładki ortopedyczne – Nie dziękuję

Pacjenci którzy trafiają do nas często słyszą od swoich lekarzy i terapeutów iż mają krótszą nogę, co za tym idzie źle obciążają stopę . W zasadzie proces wnioskowania na tym się kończy.
(Sytuacja jest inna gdy chodzi stricte o płaskostopie bez różnic w długości kończyn. Wtedy wkładka jako wspomaganie terapii może być przydatna)

Zazwyczaj skrócenie to fakt który wychodzi podczas i naszego badania. Natomiast mają dużo szczęścia gdy dostaną diagnozę iż taka ich uroda. Mają dużo mniej szczęścia gdy jako rozwiązanie zostanie zaproponowana im wkładka korygująca do buta.

Jest to dosyć ciekawe postępowanie gdyż raczej noga nie skurczyła się podczas za zimnej kąpieli, pacjent nie zostawił część w domu bo się spieszył ani nie zgubił po drodze. Więc skoro noga nie jest krótsza z powodu różnicy długości kości, znaczy to iż zawiódł jakiś mechanizm. Który wymaga znalezienia i naprawienia. Co zrobi wkładka wyrównująca długość? Da krótką ulgę . W perspektywie czasu zwiększy problem jeszcze bardziej!

Jeżeli problem powstał w trackie życia. Oznacza to iż jest wynikiem zaburzonej biomechaniki a dokładnie łańcuchów mięśniowo-powięziowo-wisceralnych (Ł-M-P-W) a nie brakiem wkładki.

Ł-M-P-W – Jest to połączenie a raczej współzależność ruchu między mięśniem, powięziami a narządem wewnętrznym.

Np: Napięcie powięzi mięśni przywodzicieli prawej nogi powoduje zablokowanie miednicy w jednym ustawieniu. Miednica napina mięsień biodrowo-lędzwiowy ten z kolei wpływa na ślizg nerki prawej. Nerka prawa przez więzadło wątrobowe, napnie wątrobę a ta przeponę . Stąd napięta zostanie kresa biała a z niej mięśnie piersiowe większe. Mięśnie piersiowe wpływają na napięcie mięśni mostkowo-obojczykowo-sutkowych. Te z kolei wywołując napięcie w obrębie skroni i kanału słuchowego mogą tworzyć migreny, szumy uszne, bóle szyi i uszu.

Niestety teraz musimy wkroczyć w świat fantazji, gdyż znaczna część środowiska medycznego i niestety także fizjoterapeutycznego tak traktuje łańcuchy M-P-W. Uważają iż nie istnieją… a szkoda, wystarczy wziąć atlas do anatomii.

Ślizg i jakość powięzi ma decydujący wpływ na to jak zachowuje się mięsień i organ w którym się znajduje.
Łańcuchy M-P-W określają także zachowanie się ciała podczas ruchu i bez ruchu.

Znaczy to, iż każdy organizm ludzki do określonych czynności zawsze używa tych samych połączeń.

Np podczas biegu prawidłowy ruch stopy nie może odbyć się bez prawidłowego ruchu narządu, głowy i dłoni.
Więc wszystkie mięśnie i narządy wewnętrzne które biorą udział w tym ruchu tworzą Ł-M-P-W.
Powoduje to iż każde zaburzenie w tym połączeniu będzie wpływać na całość połączenia.

Najlepiej przedstawi to przykład, tylko jednej terapii opartej o autorską koncepcje zespołu Centrum Rehabilitacji Holistycznej na Ł-M-P-W

Uzyskano kalibracje miednicy, dzięki czemu powoli wyrównują się kąty kolan, stóp. Uda i piszczele zostały odrotowane a długość kończyn praktycznie wyrównała się. Czeka nas jeszcze praca, lecz pierwsze efekty są bardziej niż zadowalające.


Terapia manualna w chorobach układu oddechowego

Trafił do nas pacjent którego głównym problemem były bóle barków z sporadycznym promieniowaniem do dłoni. Pacjent opisując problem wskazywał iż ma uczucie ciężkości ramion „tak jakby miał nałożoną zbroje” na siebie, jednocześnie miał obecne bóle między łopatkami. Sam ten opis powoli sugerował iż problem leży raczej w układzie oddechowym, niż w barkach czy dłoniach.
Zapytany o kłopoty z oddychaniem, powiedział iż leczony jest na astmę, jednocześnie nie może pozbyć się odruchu chrząkania od wielu miesięcy. Opis ten już ewidentnie wskazywał na dysfunkcje układu oddechowego.
Chrypka, częste odkrztuszanie, kaszel, duszność, konieczność przełykania, uczucie obiektu w gardle czy przewlekłe podrażnienie gardła. Nie zawsze musi mieć podstawy wirusowo-bakteryjne lub chemiczne. W ten sposób układ oddechowy manifestuje swoje zablokowanie a dokładnie próbuje kontr napięciami, wyrównywać nie prawidłowe napięcia.
Po opracowaniu tkanek miękkich, stawów obojczykowo-mostkowych, mostkowo-żebrowych, żebrowo-poprzecznych, powięzi mostka oraz zmanipulowaniu mostka. Nastąpiło ustąpienie objawów obecnych w ramionach. Jednocześnie odzyskana została funkcja oddechowa, pacjent zgłasza że leki wziewne ograniczył o połowę. Okazało się iż żebra z mostkiem były zablokowane w pozycji wdechowej. Przełożyło się to na problemy oddechowe które zostały zinterpretowane jako astma. Przez to iż przyczyna problemów oddechowych nie była leczona a zaleczana, napięcia powoli przenosiły się dalej. W konsekwencji wywołując objawy w dłoniach.
Ta sytuacja pokazuje jak istotne jest diagnozowanie z poziomu biomechaniki człowieka. Niestety nasuwa się tez pytanie. Ile chorób astmatycznych tak naprawdę jest rezultatem zaburzonej biomechaniki i nie koniecznie wymaga farmakoterapii.

Terapia manualna w chorobach narządów wewnętrznych. 1

Mobilizacja nerek oraz powięzi nerkowej wraz z więzadłem żołądkowo-śledzionowym w podejściu holistycznym.

Ostatnio trafiła do nas pacjentka ze stwierdzoną chorobą autoimmunologiczną o podłożu ginekologicznym. Z uciążliwym problemem zmaga się bezskutecznie od ponad trzech lat. Ponadto normalne funkcjonowanie utrudniały jej częste bóle głowy, kręgosłupa piersiowego i lędźwiowego, a także ciągłe osłabienie, senność i przemęczenie.

Z wywiadu wynikło, że problem pojawił się kilka tygodni po ostrym śródmiedniczkowym stanie zapalnym nerek. Trafiła wtedy do szpitala i przebyła farmakoterapię (w ciągu trzech tygodni przyjęła pięć antybiotyków). Bóle okolicy lędźwiowej minęły, jednak problem ginekologiczny oraz reszta objawów dopiero zaczęła się rozwijać.

Pacjentka opisała całą trzyletnią terapię, zarówno farmakologiczną z zastosowaniem leków sterydowych, jak i zabiegi z zakresu ginekologii estetycznej: laseroterapię, osocze bogatopłytkowe i nowoczesną terapię fotodynamiczną. Żadna z wymienionych metod leczenia nie wpłynęła znacząco na poprawę jej stanu zdrowia.

W trakcie przeprowadzonych obserwacji i testów zauważyłem, że szyja pacjentki ustawiona jest w protrakcji, klasycznie zgarbiona pozycja oraz odstający prawy łuk żebrowy- jednym słowem – ortopedycznie stwierdzona skolioza. Diagnozując język zaobserwowałem zmiany odpowiadające za zaburzenia nerek oraz odwodnienie i zaśluzowanie.

Ogólna suchość organizmu oraz napięcie powięzi nerkowej jak i przebyte zapalenie skłoniły mnie do pracy na tej strukturze.

Cała okolica była dość tkliwa i bardzo bolesna przy palpacji. Zacząłem pracę od rozciągania powięzi nerkowej oraz mobilizacji. Po opracowaniu prawej strony doszedł nam objaw shift-u czyli bocznego przesunięcie klatki piersiowej względem bioder(pseudo-skolioza)oraz zawroty głowy, które minęły po kilku minutach. Następnie opracowałem lewą nerkę (bardziej bolesną), po której zmieniło się ustawienie prawego łuku żebrowego! Efekt shift-u minął.

Niewiarygodne jaki wpływ mogą mieć narządy wewnętrzne na naszą postawę!

Pacjentka po tej części terapii była lekko zdezorientowana. Odczuwała suchość w ustach oraz zaburzenie równowagi. Stało się tak, ponieważ zdjęcie blokady spowodowało zwiększenie wydolności pewnych struktur, łańcuchy zaczęły pracować i ,,kalibrować” system.

Zostało nam trochę czasu, zatem opracowałem więzadło żołądkowo-śledzionowe i pęcherz moczowy, na którym było o wiele mniej napięcia niż na początku badania. Dlaczego akurat to więzadło?
W wywiadzie pacjentka wspominała o osłabionej odporności. Choroby i przeziębienia zdarzały się jej kilka razy w roku, miała niski poziom erytrocytów oraz w przeszłości zaburzenia pracy nadnerczy, a za dane dysfunkcje odpowiadać może śledziona.

Zaleciłem także pacjentce picie odpowiedniej ilości wody, dzięki czemu jej organizm mógł unormować nawodnienie. W efekcie terapii, pacjentka na co dzień nie odczuwa problemów ginekologicznych, aczkolwiek to nie koniec leczenia.

,,Efektem ubocznym” było wyprostowanie z pozycji zgarbionej oraz redukcja napięcia mięśnia mostkowo-obojczykowo-sutkowego (mm MOS) i zniwelowanie ustawienia protrakcji.
Bóle kręgosłupa piersiowego zniknęły. Bóle głowy chodź rzadsze nadal są obecne. Pozostałymi objawami, zajmiemy się w późniejszych etapach leczenia.

Jak widać w powyższym przypadku, czasami na zawiłe problemy zdrowotne, najskuteczniejsze są proste rozwiązania.

Pozdrawiamy!

Bóle głowy – Gdzie szukać przyczyny?

W dzisiejszych czasach praca w wielu branżach związana jest z pracą przed komputerem. Spędzamy długie godziny przed monitorami, nadwyrężamy wzrok. Gonią nas terminy, ciągle jesteśmy zabiegani, zestresowani i zawsze w niedoczasie. To przyczynia się do występowania różnych niepożądanych przypadłości.
Bóle głowy są jednymi z nich i dotykają większość populacji na świecie. Pojawiają się nawet częściej niż astma, cukrzyca lub zastoinowa niewydolność serca.

Występują bardzo często razem z bólem górnej części kręgosłupa. W takim przypadku niezbędne jest podjęcie próby jednolitego zrozumienia przyczyny, zbadania czynności tkanek, które mogą być w to zamieszane (niekoniecznie w obrębie głowy i szyi) oraz wprowadzenie odpowiedniego leczenia.

Wnikliwy wywiad pozwoli terapeucie dobrze zrozumieć problem oraz rozpocząć leczenie odpowiednie dla danego organizmu.
Jest ono nieinwazyjne, stanowi więc bezpieczną alternatywę dla wszelakich środków przeciwbólowych, które jedynie przytłumiają prawdziwą przyczynę tychże bóli.

Dolegliwości bólowe głowy i górnego odcinka kręgosłupa, wywoływane są czynnikami takimi jak stres, zwiększenie napięcia mięśniowego, dysbalans natury chemicznej bądź zażywaniem leków (jako efekt uboczny). Odwodnienie także jest bardzo częstym czynnikiem twórczym.

Jest to część przyczyn, które odpowiedzialne są za utrudnianie nam codziennego funkcjonowania.

Żeby zrozumieć dany problem musimy się zagłębić w dany przypadek i przeanalizować jaki typ bólu nam dokucza.

Podstawowo można podzielić bóle głowy na dwa rodzaje:

naczyniowy – jest to ból o pulsującym charakterze, który jest zlokalizowany wewnątrz czaszki a spowodowany wzrostem ciśnienia płynów ustrojowych. Są to tak zwane wszelakie „migreny”. W przebiegu tych bóli mamy do czynienia ze zmianami świtała naczyń krwionośnych wewnątrz czaszki i na zewnątrz. Mogą one mieć także swoją przyczynę w zaburzeniach metabolizmu serotoniny (problemy hormonalne). Zwykle ból ten zlokalizowany jest po jednej stronie głowy.

napięciowy – ogólnie mówiąc jest to ból spowodowany wzmożonym napięciem mięśni głowy/szyi. Mamy wtedy do czynienia z uciskiem nerwów czuciowych. Jest on najbardziej powszechny, dotyka 75% osób cierpiących na te dolegliwości. Zlokalizowany z reguły na zewnątrz czaszki i występuje ze sztywnością karku oraz barków.

Zarówno bóle naczyniowe jak i bóle napięciowe mogą mieć swoją przyczynę w mięśniach.

Jednymi z najczęstszych przypadków są dolegliwości ze strony mięśni mostkowo-obojczykowo-sutkowych, pochyłych oraz mięśni podpotylicznych (prosty głowy tylny większy i mniejszy oraz mięsień skośny głowy dolny).

Jeżeli przyczyną bóli są te struktury, to promieniowanie i występowanie dolegliwości znajduje się w okolicach uszu i przechodzi często też na okolice skroni i czoła oraz stawów skroniowo-żuchwowych. Często są współtwórcami pisków w uszach.

Kolejnymi elementami układanki są mięśnie prostujące szyje i głowę.
Ich dysfunkcja spowodowana jest długo obecną pozycją siedzącą, która po czasie przechodzi do pozycji zgiętej-zgarbionej. Wpływa to na ich przyczepy na kręgosłupie, znajdują się one akurat w tych miejscach gdzie najczęściej powstaje garb podczas siedzenia.
Powstaną wtedy bóle znajdujące się jednocześnie pod głową z tyłu głowy,szyi oraz między łopatkami jak i w połowie pleców.

Są to mięśnie:

półkolcowy szyi, głowy i klatki piersiowej

mięsień najdłuższy

mięsień płatowaty głowy i szyi

mięsień czworoboczny

Z wcześniejszego artykułu dotyczącego zawrotów głowy.
Dowiedzieli się państwo iż bóle naczyniowe mogą być spowodowane wyżej wymienionymi strukturami, ich napięcie wpływa na to ile krwi przepłynie przez tętnice okalające głowę.

W dzisiejszych czasach, ze względu na siedzący tryb pracy, bardzo często borykamy się właśnie z tymi problemami. Poprzez pracę przed komputerem wymuszamy pochylenie głowy w stronę monitora, a co za tym idzie ciągle napinamy (przeciążamy) owe struktury.

Napięcia w obrębie narządów wewnętrznych też mogą tworzyć bóle głowy. Po przez napięcie wywołane w oponie twardej, mięśniach oddechowych oraz przełyku będą powodować napięcie szyi. Szyja wywoła napięcie mięśni podpotylicznych, pochyłych i mostkowo-obojczykowo-sutkowych, a te wywołają bóle głowy.

W codziennej pracy fizjoterapeuty często spotykamy się z przypadkami epizodycznych bóli głowy połączonych z ciągłym, męczącym bólem szyi i karku. Na szczęście dzisiejszy postęp i rozwój fizjoterapii pozwala nam na wykorzystanie wielu technik i metod radzenia sobie z takimi przypadkami. Więc zamiast faszerować się lekami przeciwbólowymi lepiej jest odwiedzić fizjoterapeutę.

Tomasz Chludziński
Pozdrawiamy
Zespół CRH

Łokieć Tenisisty cz.2 – Krzyczy ofiara nie złoczyńca!

Ból w ciele jest manifestacją zaburzonego układu. Przyczyna może znajdować się bezpośrednio w okolicy pojawiającego się bólu, ale może być położona znacznie dalej.
Dlatego terapie nakierowane na leczenie tylko i wyłącznie w miejscach, gdzie ból występuje, są często nieskuteczne.
Jednym z haseł przewodnich medycyny holistycznej jest przysłowie: „Krzyczy ofiara nie złoczyńca”.
Dlatego będziemy szukać „bandyty”, któremu nadamy pseudonim Hot Spot.

Każdy z układów transportujących lub przekazujących energię w ludzkim ciele ma swoje Hot Spot. Są to miejsca, w których ze względu na budowę, może dochodzić do zmniejszenia „przepustowości” . Jeżeli w tym miejscu nastąpi ucisk nerwu, naczynia, powięzi, to ból zamanifestuje się dużo dalej.

Zaczniemy od układu krwionośnego i nerwowego.

Pierwszym Hot Spot, w którym często występują blokady, jest obszar mięśni pochyłych. Mięśnie te biegną od wyrostków poprzecznych kręgosłupa szyjnego do pierwszego i drugiego żebra.

Ich zadaniem jest wspomaganie wdechu unosząc żebra do góry.
Mięśnie, jak i każdy rodzaj tkanki ludzkiej, dostosowują się do środowiska w jakim przebywają.
Siedzenie przez dłuższy czas z głową w jednej pozycji (zazwyczaj pochyloną lub wychyloną w stronę komputera, telefonu lub książki) powoduje, iż mięśnie te zastygają w danej pozycji. Dodatkowo większość naszej populacji nie umie oddychać brzusznie (przeponowo).

Nadużywamy oddechu płucnego, który wprowadza dodatkowy stres do i tak przeciążonych mięśni pochyłych i zaciska je jeszcze bardziej. Dodatkowo szczelina między mięśniami pochyłymi przednimi a środkowymi jest wąska.
W efekcie blokady mięśni następuje zwężenie światła dla tętnicy podobojczykowej i splotu ramiennego.
W konsekwencji zostaje mniej krwi w tętnicy ramiennej a uciśnięty splot będzie dawał objawy z wszystkich nerwów w ręce.

Z perspektywy medycyny holistycznej ból wynika z sumy zaburzonych układów.
Układ: krwionośny, żylny, nerwowy, powięziowy, trawienny, limfatyczny i z tej strony będziemy analizować każdy przypadek.

Holistic Physio – Szkolenia

Możliwość tworzenia i przekazywania wiedzy która, rozwija człowieka i leczy ciało to cudowne uczucie.

Wspólnie z Dr.Radosław Składowski – Szkolenia

Przekazaliśmy wiedzę, kolejnej grupie specjalistów leczenia bólu. Wspólnie tworzymy nowe podejście, które zamiast maskować problem, szuka jego przyczyn. Dziękujemy za obecność.

 

 

 

 

 

Łokieć Tenisisty – dlaczego medycyna sobie z tym słabo radzi

Łokieć tenisisty – dolegliwość okropnie męcząca i uniemożliwiająca korzystanie z ręki, a w konsekwencji z najprostszych czynności dnia codziennego.

Tradycyjnie w medycynie konwencjonalnej każdy ból łokcia zlokalizowany w obszarze nadkłykcia bocznego kości ramiennej bez większego zastanowienia jest nazywany łokciem tenisisty. Najczęściej słyszymy, iż jest to wina stanu zapalnego. W związku z tym każdy rodzaj leczenia tego stanu będzie polegał na działaniu przeciwzapalnym i odbudowującym. W konsekwencji dostaniemy leki przeciwzapalne, fizykoterapie przeciwzapalne i zakaz obciążania, gdyż obecny stan zapalny może się pogorszyć.

Teraz robi się ciekawie: od 1992 roku wiadomo, iż stanu zapalnego nigdy nie było w tej uciążliwej dolegliwości [1] ,[2],[3]!!!

[1] Regan W., Wold L.E., Coonrad R., Morrey B.F.: “Microscopic histopathology of chronic refractory lateral epicondylitis”, Am. J. Sports.
[2] Med. 1992, 20, 746–749Potter H.G., Hannafi n J.A., Morwessel R.M., DiCarlo E 18. .F., O’Brien S.J. Altchek D.W.: “Lateral epicondylitis: correlation of MR imaging, surgical, and histopathologic findings”. Radiology, 1995, 196, 43–46.
[3] Chard M.D., Cawston T.E., Riley G.P., Gresham G.A., Hazkeman B.L.: “Rotator cuff degeneration and lateral epicondylitis: a comparative histological study”. Ann. Rheum. Dis. 1994, 53, 30–34.

Wszystkie terapie celowane w nadkłykieć nie przynoszą znaczącego efektu, ponieważ przyczyn powstania tej dolegliwości może być  całkiem wiele. W następnym artykule przedstawimy, iż nadkłykieć jest tylko poszkodowanym, a nie źródłem problemu.

Jelita. Częste źródło dolegliwości bólowych kręgosłupa.

Czy wiecie że Jelita posiadają około 200 milionów komórek nerwowych, to więcej niż cały układ nerwowy ale mniej niż mózg.
Stąd określenie jelit naszym ” drugim mózgiem” .
Co najciekawsze złożoność tego układu powoduje iż naukowcy przypisują mu inteligencje na poziomie psa i kota.

Przez brzuch przechodzą liczne połączenia mięśniowo-powięziowe łączące nasze ręce z naszymi nogami.

Często zablokowania tego obszaru, powodują bóle interpretowane jako :

Dyskopatia.

Rwa Kulszowa.

Bóle bioder,

Bóle pachwin i kolan. !!!
Zablokowania tego obszaru powodują obrzęki nóg, łydek, kostek !!!

Wielu z naszych pacjentów skazanych na dyskopatie czy rwę kulszową po terapii wisceralnej wyszło bez żadnych objawów.

Średnia waga flory bakteryjnej człowieka waha się około 2 kilogramów. Daje to nam aż około 39 bilionów (39 000 000 000 000) obcych komórek w naszym ciele, przy czym średnia ilość ludzkich komórek to około 30 bilionów.
Więc czasem to flora bakteryjna kontroluje nas a nie my ją, wymuszając na nas podaż odpowiednich pokarmów.

W jelitach znajduje się Tkanka limfatyczna związana z błonami śluzowymi przewodu pokarmowego zawiera ponad 70% limfocytów całego organizmu i tworzy skomplikowany system odpornościowy zwany układem GALT.
Więc 70% naszej odporności jest stricte związana z stanem jelit.

Ponad 90 proc. serotoniny produkowanej przez ludzki organizm powstaje w komórkach jelit.
Stan naszych jelit to stan naszego samopoczucia !!!

Ze wszystkich impulsów nerwowych przebiegających nerwem błędnym 90 proc. biegnie od jelit do mózgu, a tylko 10 proc. odbywa drogę odwrotną. Wygląda więc na to, że nasz mózg jest wprost bombardowany informacjami z jelit. Więc duża część naszych emocji jest prawdopodobnie ściśle związana z pracą nerwów w jelitach. Więc stany niepokoju, strachu, lęku mogą być obecne przez zablokowanie w układzie powięziowym brzucha.

Na szczęście mamy na to bardzo skuteczne rozwiązanie. Jest nim terapia wisceralna, czyli specjalistyczny masaż brzucha.

Zapraszamy !

ZAWROTY GŁOWY – Czemu neurolog i laryngolog nam nie pomógł.

Gdy wykluczymy już przyczyny natury neurologicznej, w postaci czystego obrazu błędnika i mózgu w badaniu MRI oraz pełnych przypływów tętniczych, oraz brak obecności boreliozy lub tężyczki. Warto skierować się w stronę biomechaniki i pewnych właściwości tkanki mięśniowej mięśni podpotylicznych oraz specyficzności obszaru podpotylicznego i obszaru mięśni pochyłych.

Chcąc wyjaśnić Państwu przyczynę zawrotów głowy wyjaśnię co się dzieje w naszym ciele.

Mięśnie podpotyliczne są grupa małych głęboko położonych mięśni łączących dwa pierwsze kręgi atlas C1 i Axis C2 z potylicą. Zdj 1.

 

Cechą szczególną tych mięśni jest ich bardzo bogate unerwienie oraz gęstość włókien na gram masy mięśniowej. Posiadają one 36 wrzecionek na 1 g – 36/1 . W porównaniu mięsień pośladkowy wielki posiada ich 0,7 na 1 g – 0,7/1. Oznacza to, iż mięśnie te pełnią przede wszystkim funkcję czucia głębokiego, tzn. są częścią zmysłu równowagi!!!
Będąc swoistym przedłużeniem błędnika na zewnątrz ciała.

Ich zadaniem w tej perspektywie jest kalibracja na linii wzrok – czaszka. Oznacza to, że gdy któryś z tych mięśni wejdzie w stały „skurcz”, „zastygnie” będzie informował układ nerwowy, iż czaszka znajduje się w całkiem innym położeniu niż jest rzeczywiście.
Układ mięśniowy na żądanie układu nerwowego będzie chciał wy kalibrować układ zmieniając ustawienie oczu i w konsekwencji może dać objaw nie tylko zawrotów głowy, ale nawet oczopląsu.
Kolejnym elementem jest to iż mięśnie te wraz z mięśniami pochyłymi( Zdj. 3) kontrolują tętnice kręgową(Zdj. 1 – prawa strona zdjęcia, Vertebral Artery) Zdj 2 .

 

 

Także ich napięcie będzie ograniczać jej przepustowość. Konsekwencją tego będzie wzrost napięcia mięśni karku, ograniczenie odżywienia opony twardej i rdzenia kręgowego oraz co ważniejsze niedokrwienie móżdżku, który odpowiada za: utrzymanie równowagi ciała, planowanie i koordynację ruchów, ruch gałek ocznych oraz napięcie mięśniowe.

Rozwiązaniem tego problemu jest, odpowiednia terapia manualna wymienionych obszarów.